Kolejna wojna autostradowa

Branża budowlana wypowiedziała wojnę szefowi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – Lechowi Witeckiemu. Jest to spór o wiele większy, niż to miało miejsce w przypadku Euro 2012, gdyż konflikt wokół niezłomnego szeryfa polskich dróg przekroczył już granice naszego kraju.
Nie zapowiadało się to jeszcze na początku maja, kiedy GDDKiA przeprowadzała się do biurowca Green Corner przy ul. Wroniej w Warszawie. Wszyscy mieli nadzieję, że konflikty wokół Witeckiego przygasną, po długiej zimie budowlańcy zaczęli pracować na 100 procent, a szef GDDKiA podpisywał kolejne kontrakty, bardziej elastycznie niż poprzednie, dające możliwość pertraktacji z urzędem w razie jakichś wątpliwości.
Powodem wojny było to, iż pod koniec maja austriacki koncern Alpine Bau zszedł z budowy mostu w Mszanie na Śląsku. Jest to problematyczna kwestia, gdyż wszyscy czekają na autostradę A1 prowadząca do Czech. Ten odcinek jest już niemal gotowy, jednak okazało się, iż Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie zgodziła się na włożenie w projekt dodatkowych środków, zmianę projektu, chociaż ekspertyzy polskich i zagranicznych inżynierów pokazują, że jest wadliwy. Rezultatem wybudowania mostu bez poprawek projektowych może doprowadzić do katastrowy budowlanej.
Koncern Alpine Bau zszedł z kolejnych placów budowy autostrad, na GDDKiA wypowiedziała jej kontrakty. Szef austriackiej firmy w Polsce przyznał, że wystosował do Lecha Witeckiego list, w którym zarzuca mu wszechwładztwo i dyktaturę. Z zarzutami zgadzają się także inne firmy budujące drogi, wszyscy z utęsknieniem wypatrują dymisji Witeckiego.

Kolejna wojna autostradowa
Oceń ten post