Krótka historia odzieżowego start-upu

Historia Sophie Amoruso to spełnienie amerykańskiego snu. O dziewczynie, która sprzedawanie vintage’owych ubrań przekształciła w wielomilionowy biznes, powstał nawet serial. Wcześniej sama Amoruso wydała książkę dokumentującą swoją drogę na szczyt. Niestety Nasty Gal, czyli start-up okrzyknięty niegdyś najszybciej rozwijającą się spółką świata, ogłosił bankructwo. Według doniesień spółka nie wytrzymała tak dynamicznego wzrostu. Wszystko to każe ostrożniej podchodzić do mitu, jaki otoczył sukces założycielki marki. Jaka wyglądała historia Nasty Gal?

Trudne początki

Zanim została milionerką, prowadziła dosyć niekonwencjonalny tryb życia. Podróżowała autostopem, zdarzało jej się zaglądać do śmietników, żeby znaleźć coś do jedzenia, a nawet kraść. Kiedy w Portland przyłapano ją na gorącym uczynku, przeniosła się do San Francisco, gdzie podejmowała się wielu dorywczych prac. Pracowała w księgarni, sklepie z płytami, czy jako portier w szkole artystycznej. W trakcie tego ostatniego zajęcia, na które zdecydowała się, aby mieć prawo do ubezpieczenia zdrowotnego, miała czas na sprzedawanie w internecie kupionych w second handach ubrań. W 2006 roku wystartowała ze swoim kontem na eBay. Nazwała je Nasty Gal, czyli tak, jak tytuł albumu Betty Davis.

Pierwszy kryzys

Kiedy Amoruso stała się najlepszym na eBayu sprzedawcą vintage’owych ubrań, portal zablokował jej konto. Powodem miały być linki, które Nasty Gal umieszczało w odpowiedziach do komentarzy użytkowników, co było wbrew regulaminowi serwisu. Amoruso zarzucano również sztuczne podbijanie cen, do czego ona sama nigdy się nie przyznała.

NastyGal.com

Wyjściem z sytuacji było założenie własnej strony, co okazało się sporym sukcesem. Już na początku działalności sklepu internetowego Amoruso dorobiła się miliona dolarów. Do 2011 biznes rozwijał się znakomicie – firma osiągała przychody rzędu 28 milionów rocznie. Paradoksalnie problemy zaczęły się, kiedy pojawili się inwestorzy. W 2012 roku Nasty Gal dostało zastrzyk najpierw 9, a potem 40 milionów dolarów. Zachęciło to markę między innymi do otworzenia sklepów stacjonarnych w Los Angeles.

Tak gwałtowne rozszerzanie firmy ostatecznie stało się dla niej zabójcze. Konkurencja była spora, a nowych klientów nie przybywało. W 2015 roku Amoruso, która nie radziła sobie jako prezeska, zrezygnowała ze stanowiska CEO. Straty Nasty Gal nieustannie rosły i zwalniano kolejnych pracowników. Dodatkowe pieniądze od inwestorów tylko zwiększały presję ciążącą na firmie i przyspieszyły jej bankructwo.

Zdaniem ekspertów Nasty Gal padło ofiarą nadmiernego finansowania. Problem ten dotyczy wielu starupów, które działają w pewnej niszy. Jak twierdzi inwestor Lawrence Lenihanhan:

Każda firma ma swój limit wzrostu – dla jednych będzie to 5 bilionów dolarów, dla innych 50 milionów. Istnieje jednak pewna granica, po przekroczeniu której firma załamie się pod swoim ciężarem.

Sukces Nasty Gal polegał na tym, że klienci mogli dostać tam rzeczy, jakich nie oferowali giganci modowego rynku. Jednak im bardziej firma się rozrastała, tym więcej traciła na swojej unikatowości. Nie oznacza to zupełnej porażki Sophie Amoruso – założycielka marki zrezygnowała z kierownictwa na chwilę przed upadkiem firmy i skupiła się na rozwoju projektów pod własnym nazwiskiem.

Krótka historia odzieżowego start-upu
Oceń ten post