Nadzieja w środku pustyni, czyli Russell Crowe w nowym filmie!

W swoim najnowszym filmie „Źródło nadziei” (oryg. The Water Diviner), Russell Crowe wciela się w rolę ojca, który po bitwie pod Gallipoli, w Turcji – szuka swoich synów. Connor, bo tak nazywa się bohater, obiecuje swojej zmarłej żonie, że znajdzie ciała ich trójki synów (poległych podczas bitwy) i sprowadzi ich z powrotem na ojczystą ziemię, do domu w Australii, gdzie godnie pochowa. I tak zaczyna się prawie dwugodzinny seans pełen walki z regułami, ludźmi o własne przekonania. Walki z okrutnym losem. Żmudna przeprawa staje się wielowątkową opowieścią o szukaniu źródła po środku, dosłownie niczego. W filmie nie brakuje także elementów z pogranicza metafizyki i magii. Miłość ojcowska urasta do niewyobrażalnych rozmiarów, dzięki czemu ojciec ma niebywała intuicję oraz wie gdzie szukać swoich synów. Miłość jest tą potężną siłą, która spragnionemu daje wodę na środku pustyni. W domyśle motyw wędrówki staje się tłem dla wszystkich wydarzeń, które mają miejsce w tej historii. Kino odrobinę ckliwe, aczkolwiek pełne refleksji nad otaczającym nas życiem i ludźmi. Ostatecznie film wart polecenia chociażby dla pięknej Olgi Kurylenko oraz pięknych kolorów, które ma do zaoferowania Turcja.

Nadzieja w środku pustyni, czyli Russell Crowe w nowym filmie!
Oceń ten post