„Pochwała powolności”

Zaczął się listopad. A my cały czas w pędzie..Jak przystopować? Kilka miesięcy temu czytałam książkę pt.: „Pochwała powolności” autorstwa Carla Honorea. Bardzo mi pomogła w owym czasie, otworzyłam oczy ze zdumienia i powolutku zaczęłam wprowadzać w swoje życie Tiempo Giusto, czyli właściwe tempo. Jest to bardzo ciężkie, w dobie tak szybko zmieniającego się świta. W świecie, gdzie wszystko jest fast, myślimy, że to jest właściwe. Boimy się zwolnić, bo przecież lista rzeczy do zrobienia jest takaaaaa długaaaaa! Ciągle mamy za mało czasu na rodzinę, na pasję, na pracę, na wszystko. Ach, gdyby doba miała 48h… Może wtedy wyrobilibyśmy się ze wszystkim? Na szczęście nie ma. Na szczęście dla nas samych, dla naszego zdrowia. Warto sobie poczytać o ruchu slow life, gdyż jest to super inicjatywa, super odpowiedź na nasze czasy. Książkę trzeba mieć, nie tylko przeczytać. Trzeba do niej wracać, za każdym razem, gdy się zatracamy w pędzie życia. Slow life proponuje nową filozofię życia, nowy styl spędzania czasu. Nie przez przypadek ruch narodził się we Włoszech! Są znani z pozytywnego nastawienia na świat, czerpania z życia ile się da i na dodatek wszystko z zdrowych granicach rozsądku. Powolnego życia można się nauczyć, ale trzeba chcieć i trzeba sobie dać na to czas. Może zacznij od dzisiaj! Zrób sobie spacer, pomimo niesprzyjającej pogody, wczuj się w jesienną pogodę, oddychaj głęboko, usiądź na ławce a potem idź przed siebie… i nie myśl o tym, co masz do zrobienia…

„Pochwała powolności”
Oceń ten post