Polacy niemile widziani w Hadze i Londynie

Wyraźny trend antyimigrancki pojawił się na dwóch ważnych rynkach pracy w Holandii i Wielkiej Brytanii. Ofiarami tego trendu są, pracujący za niskie stawki, Polacy. Na początku września holenderskie ministerstwo pracy i polityki społecznej planuje spotkanie w sprawie obywateli państw postkomunistycznych migrujących za pracą do Holandii. Holenderski wicepremier Lodewijk Asscher szczególnie nieprzychylnie nastwiony jest do Polaków i zamierza szukać prawnego wyjścia, aby w sposób legalny uniemożliwić obcokrajowcom pracę w Niderlandach. Jednym z zamiarów Partii na rzecz Wolności jest wprowadzenie zakazu osiedlania się m.in. Polaków w Hadze, gdyż odbierają oni pracę Holendrom. Kolejnym krajem, w którym rząd jest nieprzychylny Polakom jest Wielka Brytania. W ostatnim czasie do mediów wyciekło wystąpienie ministra ds. imigracji w laburzystowskim gabinecie cieni Chrisa Bryanta. W wystąpieniu tym potępił on dwie brytyjskie sieci handlowe – Tesco i Next – za przyjęcie do pracy wyłącznie 800 Polaków, firmy tłumaczą się, że nie mogły znaleźć tylu chętnych Brytyjczyków.

Polacy niemile widziani w Hadze i Londynie
Oceń ten post