Zarzuty nacjonalizacji firm energetycznych na Węgrzech

„Tak jak w Europie Zachodniej, jeśli firma decyduje się sprzedać, a państwo – kupić, to te dwa cele mogą być zbieżne – mówił rzecznik rządu Węgier Andras Giro-Szasz.
Skrytykował prasę lewicowej opozycji, która po słowach premiera Viktora Orbana dotyczącą wykupienia przez państwo kilku firm celem „renacjonalizacji”.
Orban powiedział w piątek, że rząd prowadzi negocjacje w sprawie wykupienia sześciu lub siedmiu firm dostawców energii, które w przeszłości sprywatyzowano. 9 września, na pierwszym posiedzeniu parlamentu po wakacjach premier Węgier oświadczył, że dla zagranicznych firm na Węgrzech „era kolonizacji się skończyła”.
Na Węgrzech obowiązuje najwyższy w Europie podatek od banków i podatek od firm energetycznych, telekomunikacyjnych i zajmujących się sprzedażą detaliczną. Firmy energetyczne np. muszą zapłacić 50-procentowy podatek od swoich zysków, chyba że zdecydują się na inwestycje.

Zarzuty nacjonalizacji firm energetycznych na Węgrzech
Oceń ten post