Make-up or no make-up?

Podejście Polek do makijażu jest boleśnie skrajne.
Nie używają go w ogóle i widać wszelkie niedoskonałości skóry
albo ich twarze przypominają świeżą elewację (za dużo! za grubo!)
bądź kanapkę posmarowaną Nutellą (tylko nie jest już tak apetycznie, niestety).

Mówię półserio, ale podejście wielu kobiet przypomina przyzwyczajenia naszych mam dotyczące prania: wsypię więcej proszku, to się lepiej wypierze.
Analogicznie, nałożę więcej podkładu, to będę piękniejsza, kupię o 3 tony ciemniejszy – będę wyglądała na opaloną, a nawet w Grecji nie byłam!
Proszę, drogie panie, bez złudzeń. Pamiętajcie, aby zawsze kupować podkład o ton jaśniejszy od koloru skóry, ponieważ po nałożeniu kosmetyk się utlenia i ciemnieje.

Dziś proponuję Wam makijaż “make up – no make up”, zwany czasem makijażem “nude”, czyli taki, który podkreśla urodę w subtelny, nienachalny sposób.
Wyglądasz pięknie i świeżo, ale nie jesteś NARYSOWANA.
Dziewczyny, przyjrzyjcie się swoim nawykom podczas wykonywania makijażu
i zastanówcie się czy nie nakładacie zbyt wiele produktu.

Już wkrótce o tym, jak prawidłowo wykonać makijaż nude i jakie błędy często popełniamy podczas malowania.

Make-up or no make-up?
Oceń ten post