Murray Perahia ponownie odwiedził Polskę

Artysta uważa jednak, że warto być muzykiem wszechstronnym. Nagrał np. koncerty fortepianowe Mozarta, grając na fortepianie i dyrygując jednocześnie orkiestrą. Przez pewien czas zajmował się wyłącznie dyrygowaniem.”Przez trzy lata nie mogłem grać z powodu kontuzji ręki. Przychodzili do mnie wówczas muzycy z orkiestry Academy of St. Martin-in-the-Fields i proponowali, żebym poprowadził ich próby” – mówi pianista.Perahia przyznał, że “kocha wspólne muzykowanie i uwielbia grę w zespołach kameralnych”.Artysta zetknął się w swojej karierze z wieloma wybitnymi muzykami, m.in. z takimi gigantami fortepianu, jak Vladimir Horowitz i amerykański pianista polskiego pochodzenia Mieczysław Horszowski.”Horowitz mawiał, że jeśli chce się być kimś więcej niż tylko wirtuozem, chce się być w grze poetą, myślicielem, trzeba zacząć od bycia wirtuozem” – wspomina Perahia. Chętnie mówi także o swoich studiach u Mieczysława Horszowskiego, zwłaszcza o nauce interpretacji Bacha.”Nikt nie grał Bacha tak poruszająco i z takim zrozumieniem, jak Horszowski. Pamiętam jego wspaniałe “cantabile”. Pamiętam także, że przez pewien czas codziennie wspólnie ćwiczyliśmy gamy w bardzo wolnym tempie, dbając o jak najdokładniejsze “legato”” – mówi Perahia.Właśnie Horszowski wprowadzał Perahię w świat muzyki polskiej, zapoznając go np. z kompozycjami Karola Szymanowskiego.Pianista nagrał ostatnio koncerty Bacha z towarzyszeniem orkiestry Academy of St. Martin-in-the-Fields. W ubiegłym roku ukazało się także jego nagranie “Wariacji Goldbergowskich” Bacha.Artysta wystąpił w Polsce po raz drugi. Dwa lata temu wykonywał przed polskimi melomanami utwory Fryderyka Chopina.Murray Perahia urodził się w Nowym Jorku. Grę na fortepianie rozpoczął w wieku 4 lat. Określa się go jak muzyka obdarzonego “rzadką wrażliwością”. Występuje w najsłynniejszych salach koncertowych, współpracuje z najwybitniejszymi światowymi orkiestrami i dyrygentami.

Murray Perahia ponownie odwiedził Polskę
Oceń ten post